baner Kostiumy

AKTUALNOŚCI > Brodnica.net > Strażnicy zostali przeszkoleni

13 lipca 2015 r. brodniccy strażnicy miejscy wzięli udział w szkoleniu na temat rozpoznawania Barszczu Sosnowskiego. Uczyli się także jak postępować w przypadku poparzenia przez roślinę.
Na początku lipca straż miejska informowała o pojawieniu się na naszym terenie tej niebezpiecznej rośliny. Miejsca zabezpieczono, a zagrożenie zlikwidowano. Mimo to strażnicy wyszli z inicjatywą, aby zostało zorganizowane spotkanie, na którym uzyskają więcej informacji na temat Barszczu.
Szkolenie przeprowadzone przez Zakład DDD Adam Szulwic dotyczyło rozpoznawania Barszczu Sosnowskiego, zabezpieczania miejsca występowania, używania środków ochronnych oraz udzielania pierwszej pomocy w przypadku poparzenia przez roślinę. Na zakończenie szkolenia każdy ze strażników otrzymał certyfikat.
Straż Miejska ostrzega:
- Nie należy dotykać podejrzanej rośliny.
- Chronić dzieci, alergików i osoby starsze.
- Natychmiast powiadomić Straż Miejską dzwoniąc pod nr telefonu: 564984010 lub 564983229.


"Barszcz Sosnowskiego to roślina silnie zachwaszczająca teren, sprowadzona w latach 50 XX w. z Kaukazu do Polski jako roślina paszowa. Niestety nie sprawdziła się w tej roli i w tej chwili jest chwastem trudnym do zwalczania, zarówno chemicznie, jak i mechanicznie. Szybko rośnie na małej powierzchni, ma ogromne zdolności regeneracyjne. Barszcz Sosnowskiego występuje w miejscach nieużytkowanych przez człowieka – na odłogach, łąkach, przy drogach, wzdłuż brzegów jezior, w ogrodach, parkach, pastwiskach, na polach. Szczególnie niebezpieczny jest w okresie kwitnienia i owocowania, kiedy odnotowuje się wysoką temperaturę powietrza. Wtedy nawet pośredni kontakt z tą rośliną może doprowadzić do poparzeń skóry, ponieważ związki furanokumarynowe wydostają się z barszczu w postaci oprysków i osadzają się na skórze osób przebywających w pobliżu.
Objawy poparzenia pojawiają się od 30 minut do 2 godzin od kontaktu z rośliną. Na siłę reakcji ma wpływ wrażliwość skóry poparzonej osoby, a także słoneczna pogoda, wysokie temperatury i duża wilgotność powietrza (w tym także silne spocenie się).
Ponadto związki chemiczne zawarte w soku barszczu Sosnowskiego mogą wywołać:
- podrażnienia dróg oddechowych,
- nudności,
- wymioty,
- bóle głowy,
- zapalenie spojówek.
W ciągu 24 godzin nasilają się objawy w postaci zaczerwienienia skóry i pęcherzy z surowiczym płynem. Stan zapalny utrzymuje się przez 3 dni. Po tygodniu miejsce podrażnione ciemnieje i stan taki może utrzymać się przez kilka miesięcy. Miejsce na skórze zachowuje wrażliwość na światło ultrafioletowe nawet przez kilka lat. Po tym okresie czasu mogą pozostać widoczne blizny.
Po podejrzeniu o styczność z barszczem, należy dokładnie przemyć zaatakowane miejsce letnią wodą z mydłem i jak najszybciej skontaktować się z lekarzem. W tym czasie przynajmniej przez 2 doby należy unikać słońca – promienie słoneczne zwiększają stan zapalny i ryzyko powstania bardziej widocznych blizn.
Barszcz Sosnowskiego trudny jest do zniszczenia. Jeśli występuje na terenach uprawnych rolnikom udaje się go różnymi środkami z uprawy wyplenić. Ale na ugorach, czy w trudno dostępnych dolinach rzek jest to wielki problem" - informuje Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Brodnicy lek. med. Mirosław Grafiński

Foto: Adam Szulwic Zakład DDD

Dodano/zmodyfikowano: 21.08.2015, 15:47 , Komentarzy: 7, wyświetleń: 2188

KOMENTARZE DO ARTYKUŁU | + DODAJ KOMENTARZ | + DODAJ ZDJĘCIA DO TEGO NEWSA
Uwaga. Komentarze stanowią prywatne opinie użytkowników. Jeśli uważasz, że któryś wpis naruszył prawo, zgłoś go do usunięcia.
Teraz kolej na certyfikat z rozpoznawania ziół i ziołolecznictwa ha ha
Dodany 24.08.2015, 15:51 przez figo
Jak komendant i jego "dzielny pomagier"są przeszkoleni to mogę spać spokojnie :)
Dodany 22.08.2015, 19:25 przez kertler
czego wy chcecie. przeszkolili sie no i dobrze. chociaż bedą wiedzieć ze nie chodzi o barszcz z buraków. Niech się szkolą, moze będą mądrzejsi o tych co piszą te głupie komentarze.
Dodany 22.08.2015, 09:05 przez matka
Na pokrzywy niech sobie certyfikat zrobią. Zenek żal mi Cię :)
Dodany 21.08.2015, 21:34 przez majk
to chodzi o certyfikat, od samego czytania go nie dostaną. Dobrze, że kwalifikowani ludzie ich przeszkolili. Wzywając ich na interwencje sam pewnie pierwszy byś chciał żeby ci pokazali papiery czy maja wiedze na tan temat czy nie
Dodany 21.08.2015, 17:39 przez zenek
To już sami nie mogą poczytać, że trzeba im szkolenie robić? To chyba jakiś żart. O kosztach szkolenia nie wspomnę...
Dodany 21.08.2015, 16:10 przez Liom